20 Listopad 2021 r
Prace szły fajnie i przyjemnie. Żeby jednak nie było tak miło i słodko okazało się, że zabraknie materiału! Po ostatnim wpisie policzyliśmy co nam jeszcze potrzeba aby dokończyć budowę parteru. No i wyszło fantastycznie – zabraknie drewna :p.
– Świetnie! – myślę sobie. Ceny drewna w tym roku poszły dwukrotnie w górę. Poza tym czas był szalony i dostępność też była ograniczona do suchego i grubego materiału. Co tu gdybać… Trzeba działać!
Telefon w ruch i szukamy!
– nie ma
– sprzedane
– mam mokre
– mam ale cieńsze, takich grubych nie ma szans
Takie odpowiedzi słyszałem gdzie tylko zadzwoniłem. Jak zwykle! Superfantastycznie! Jak to u mnie bywa :D!
Dlaczego zabrakło materiału? Ano dlatego, że zadaszenie nad tarasem miało być takie jakby doklejane. Zwykłe belki przymocowane do domu. Takie małe zadaszenie wszerz domu. Ale oczywiście Piotrek mnie namówił żeby zrobić jak on to mów „fajnie”. Postanowiłem go posłuchać i zrobić taras wypuszczony półbalami z domu. Taki podparty na słupach okrągłych. Takie przedłużenie domu tylko bez ścian. Fajnie to ma wyglądać ale niestety wejdzie sporo dodatkowego materiału. Piotrek tak sobie wymyślał a ja się na wszystko zgadzałem :). Nie żałuję w sumie, bo każdy jego pomysł był bardzo trafny tylko często obarczony dodatkowymi kosztami ;p. To był jeden powód dlaczego zabrakło drewna. Drugi to taki, że robiliśmy półbale równo na wysokość na danym poziomie a nie tak jak pierwotnie planował mój niedoszły wykonawca, że wysokości będą różne w zależności jak na to bal pozwoli. O tym już wcześniej pisałem i nie będę powielał tematu. Więc odpadu było więcej ale za to powycinałem sobie z tego deski 55mm i 35mm więc nic się nie zmarnowało. Po trzecie niestety nie przewidziałem jeszcze jednej kwestii – tragarzy po naszemu. Czyli belek stropowych pod sufit. Zaplanowaliśmy, że będą przez cały budynek a nie tzw. ślepe. Będą od razu konstrukcją na której będzie osadzona podłoga na poddaszu, więc muszą być sporych wymiarów. 18x24cm pasowałoby, do tego wypuszczone ok 1m poza obrys budynku na tzw ozdobne wypusty, więc drewna całkiem sporo potrzeba i też suche powinno być. Do tego jeszcze trzeba kilka ślepych wypustów, rysi, piesków jak kto woli nazywać ;). Myślałem, że wszystko przewidziałem ale o wielu rzeczach nie miałem jednak wcześniej pojęcia :).
Na pomoc przyszedł tartak Hanusiak, który jest już znany z moich wcześniejszych opowieści. Okazało się, że ma masę bali, półbali. Problem w tym, że niemal wszystko sprzedane lub zadatkowane. Jednak ostatni stos akurat półbala jodłowego jeszcze nie znalazł klienta. Zrządzenie losu, bo akurat te najgrubsze jeszcze nie znalazły chętnego :). Zatem parę sztuk udało się dokupić takich „grubasów” jak moje. Do tego jeszcze dokupiłem takie płazy ścięte na grubość 20cm świerkowe (nie było już jodłowych) i z nich postanowiłem wyciąć tragarze. Wziąłem więcej tych płaskich belek, bo jeszcze trzeba zrobić tzw oblanki. Co to takiego opiszę później. Trzeba jeszcze wykonać ramki na okna.

Od razu obcięliśmy na tartaku boki półbali i w tym samym dniu brakujący towar dotarł na budowę. Tak na marginesie koszt dokupienia tych braków był niewiele mniejszy niż zakup prawie całego drewna na bale. Takie o to podwyżki wtedy fundował nam „los” :).
O oknach parę słów teraz napiszę jak tą kwestię rozwiązaliśmy.
Z racji tego, że dom po wybudowaniu siada. Trzeba okna zamontować w sposób nietypowy. Może osiąść nawet kilkanaście cm w zależności od systemu budowy. Ja założyłem, że nie będzie u nas więcej niż 10cm (zapasu będę miał więcej). Nasz patent na okna wygląda tak:

W miejscu montażu okien zostawiamy otwory. Na bokach tych otworów – czyli to co w zaznaczonym kółku robimy wcięcia na kantówki 5x5cm. Daje to stabilność na zakończeniu bali oraz kantówka ta pozwala na montaż drewnianej ramy okiennej, w której będzie zamontowane okno. Okno będzie na stałe zamontowane w ramie a rama przytwierdzona do kantówki, która będzie niezależnie pracowała gdy dom będzie osiadał. Znane są historie, że okna potrafią pękać lub nie otwierać się przy niewłaściwym montażu. Aby tego uniknąć należy coś takiego zastosować.