Luty 2021
Nadszedł list z firmy Tauron. Myślałem, że w środku jest informacja kiedy pojawi się ekipa aby podłączyć nam prąd do działki. W końcu proszę o to abym został ich klientem na całe życie, więc naturalnym jest abym jak najszybciej miał prąd.
Worek niespodzianek rozwiązał się po otwarciu koperty. W środku umowa na warunki przyłącza energetycznego. Ok. Myślę sobie umowę trzeba przecież podpisać. W końcu to poważna spółka skarbu Państwa ;)! Na umowie widniała data realizacji 01.09.2022r! Oszaleli. 1,5 roku chcą doprowadzać do naszej działki prąd?! Słup na działce, drugi naprzeciw, trzeci z drugiej strony. Pół dnia robocizny i każą czekać 18 miesięcy? Pewnie nie wiedzą, że to prosty przyłącz albo wkradła się jakaś pomyłka – pomyślałem.
Umówiłem się do biura terenowego w Wadowicach. Trzeba było się umówić z jaśnie państwem tydzień wcześniej poprzez infolinię aby móc przyjechać do biura obsługi. Wstawiłem się punktualnie o wyznaczonej godzinie. Ludzi czarno w kolejce. Pachnie komuną myślę sobie. Ale przecież budynek postawiony za miliony więc firma przecież musi być na poziomie, więc skąd Ci ludzie? Przecież to spółka państwowa tak samo moja jak i pracowników w środku. Więc nie powinni ludzie tak czekać. Zostałem w końcu przyjęty i okazało się, że data na umowie jest właściwa!!! Yyyyy no nieźle! Na nic zdało się moje tłumaczenie, że to przecież pół dnia roboty i koszty śmieszne. Procedury, projekty, blablabla, natłok pracy. Tyle to może trwać. Usłyszałem. (Wewnętrzny duch przedsiębiorcy podpowiada mi, że przecież można wynająć ekipy żeby szybko złapać klientów. Co ta kobieta do mnie mówi???). Data z umowy jest graniczną datą i z pewnością zakończenie prac będzie wcześniej – usłyszałem.
W sumie będzie pewnie za rok myślę sobie. Prawie wybudujemy spokojnie dom więc nic się nie dzieje. Prąd na czas budowy mamy więc tragedii nie ma. Podpisałem umowę i wróciłem do domu. Oryginał miał przyjść pocztą. Takie jakieś dziwne procedury mają. Ale ok.
Nie ukrywam, że zapaliła mi się czerwona lampka. Coś mi tu nie grało. Proszę o to abym został ich klientem na całe życie a im się nie śpieszy abym tym klientem został?
Gdybym to ja był właścicielem tej firmy to na drugi dzień posłałbym ekipę aby zrobić przyłącz i środki za przesył już trafiałyby na konto. Komuną trąci na kilometr – pomyślałem sobie.
Zabawę ze mną ta papierowa firma dopiero rozpoczęła…
#Tauron #przylaczenergetyczny #tauronoddzialbielskobiala #komuna #komunizm