Maj 2020 r
Całość dalej układała się po naszej myśli :)! Drewno jest, więc przyszedł i czas na projekt naszego domku. Pani architekt po wcześniejszym podesłaniu na maila wstępnych szkiców projektu i kilku naszych wspólnych poprawkach i ustaleniach w końcu zaprosiła nas do siebie aby potwierdzić całość projektu. Było wszystko tak jak chcieliśmy :). A wyszło to tak:

Taras przylegający na całą szerokość domu, okno trójkątne w jaskółce. Wszystkie nasze pomysły i marzenia na papierze :). Uczucie świetne!

Zatem Projekt już praktycznie mamy. Zostały jeszcze pewne formalności przy działce, które od dłuższego czasu ogarnia geodeta i nasza Pani Architekt/kierownik będzie mogła składać dokumenty o pozwolenie na budowę.
No właśnie… Geodeta… ehhhh.
W sumie to dawno miało być wszystko załatwione… Okazuje się, że coś tam się przedłuża, coś tam jest nie tak. Połączenie naszych prawnych realiów w naszym kraju wraz z opieszałością naszej geodetki dało nam czarną wizję nieszybkiego pozwolenia na budowę. Nie będę się tutaj rozwijać bo sytuacja trochę się okazała skomplikowana i wymagałaby 20 stron tłumaczenia. Fakty były takie, że sprawa może nie zostać doprowadzona nawet do końca roku. Aaaa i jeszcze pandemia, na którą wszyscy wszystko zwalali. Przedłużenie rozpatrzenia dokumentów i takie tam.
No ale dobra damy i z tym radę!