Dom z bali

Przecieranie drewna na więźbę i pozostałe elementy do budowy

Kwiecień 2020

Stworzył się kolejny mały problem co z tym drewnem dalej począć. Przetrzeć je nie było żadnym problemem. Drobnych tartaków u nas jest pełno. Przyjedzie samochód z tartaku, zabierze drewno, przetrą na co potrzeba i przywiozą z powrotem. Niby prosta sprawa ale nie do końca. Dochodzą koszty transportu w jedną i drugą stronę. To jest koszt min 1000 zł. Koszt przetarcia. Nikt tam się nie będzie cackał z drewnem. Puszczą jak leci, zrobią wymagane wymiary i tyle.

Rozkminiłem to tak: Ogarnąłem gościa z trakiem taśmowym przewoźnym spalinowym. Był to pomysł w dechę, że tak powiem :). Polecił mi go mój kuzyn. A był to jego kumpel więc zawsze to dobrze mieć kogoś z polecenia. Przyciągnął gość traka ciągnikiem. Rozłożył się na działce gdzie leżały jodły i wspólnie chyba w dwa lub 3 dni załatwiliśmy temat. Z pomocą przyszedł mój sąsiad Mateusz – kumpel od kołyski. Za co muszę mu serdecznie podziękować. Pogoda była piękna, piwko zimne… Jest co wspominać 🙂

Pociachaliśmy drewno. Z czystym sumieniem mogę polecić tego pana z trakiem. Wycięliśmy wszystko co się dało. Odpadu było naprawdę niewiele. Chłopak z dużym doświadczeniem. Tak obracał klocki żeby było jak najmniej okrajków. Wycięliśmy wszystko to co z kartki i okazało się, że mam dużo za dużo drewna. Miałem około 25 kubików drewna i zostało mi chyba 10 po przetarciu tego co potrzebowałem. Po wykonaniu telefonu do „przyjaciela” Nacięliśmy desek calówek, 55 mm i 80 mm. Podobno miały się z pewnością przydać.

Ułożyłem kolejno płotwie, krokwie, a na górę deski żeby docisnąć nimi więźbę, żeby jej nie pokrzywiło.

Zostawiłem parę grubych, sękatych wierchów i je okorowałem żeby były na słupy pod taras i przed dom

Pomysł z trakiem przewoźnym był świetnym pomysłem. Kosztowo wyszło taniej niż na tradycyjnym tartaku. Wykorzystaliśmy materiał maksymalnie bo był na to czas. Odpadł koszt transportu. Także polecam. Polecam również naciąć desek i fosztów ze sporym naddatkiem a dlaczego? Dowiecie się w kolejnych wpisach :)!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *